Jakie są domy Polaków?

Opowiedzieliście nam o swoich domach: o uczuciach, jakie do nich żywicie, wygodnych zakamarkach, za które je uwielbiacie, oraz zmianach, jakie chcecie w nich wprowadzić. Jakie oblicza polskich domów wyłaniają się z tysiąca tych małych opowieści? 

Dom, ta najbliższa, najbardziej osobista przestrzeń, dla każdego z nas jest czymś nieco innym. Urządzając swoje cztery kąty, szukamy sposobów, by zamienić je w odbicie nas samych. Z drobnych elementów próbujemy ułożyć swoją własną opowieść, którą podzielimy się z bliskimi lub zachowamy tylko siebie.

Co jest najważniejsze, by dobrze czuć się w domu? Za co lubimy go najbardziej, a co najchętniej byśmy zmienili? Czym najczęściej kierujemy się, gdy urządzamy nasze wnętrza?

Te i wiele podobnych pytań pod koniec ubiegłego roku zadaliśmy w ankiecie na vox.pl. Przez kilka tygodni dzieliliście się z nami historiami o swoich domach, ulubionych pomieszczeniach i decyzjach, jakie stoją za każdym wnętrzem. Pora na podsumowanie.

Dzięki Wam dowiedzieliśmy się, że domy Polaków są...

…pełne bliskości

Niemal 8 na 10 ankietowanych przyznaje, że lubi swój dom. Do czterech kątów najmocniej przywiązujemy się, gdy są naszą własnością i kiedy sami, bez żadnych ograniczeń, możemy dopasowywać najbliższą przestrzeń do własnych potrzeb. 

Ale nasze domy to dla nas coś więcej niż tylko wnętrza. Zapytani o elementy, które najbardziej lubią w swoim obecnym miejscu zamieszkania, nasi respondenci najczęściej wskazywali lokalizację oraz najbliższą okolicę. Doceniamy sposób, w jaki dom wpisuje się w styl i rytm naszego życia, ułatwiając na przykład codzienne dojazdy do pracy, zakupy czy spacery z dziećmi lub psem. Swoje cztery kąty lubimy też m.in. za ilość dostępnej przestrzeni i ich przytulny charakter.

Nic nie odgrywa jednak w domach Polaków tak dużej roli, jak obecność bliskich. By dobrze czuć się w swoich czterech kątach, potrzebujemy mieć przy sobie najbliższe osoby: partnera lub partnerkę, dzieci, rodziców. To m.in. oni sprawiają, że 83,2% Polaków deklaruje dziś silne przywiązanie do swojego domu. Bycie w jednej przestrzeni razem z bliskimi jest dla nas ważniejsze niż duży metraż, dogodna lokalizacja czy nawet wystrój odzwierciedlający nasze gusta i osobowość. 

To wszystko sprawia, że trudniej jest zbudować nam więź z wynajmowanymi mieszkaniami. Wśród osób, które przyznają, że nie lubią swojego obecnego miejsca zamieszkania, aż 60,3% stanowią właśnie najemcy.

Kuba Piwowar, socjolog, SWPS

"Jak wynika z raportu CBOS, obok rodziny, którą wskazuje 80% Polaków i Polek, najważniejszymi dla nas wartościami są zdrowie (55%) i spokój (48%). Rodziny są dziś coraz mocniej rozproszone, ale potrzeba zakorzenienia w konkretnym punkcie – często kojarzona z rodzinnymi stronami, rodzinnym domem – sprawia, że miejsce, w którym znajdują się najbliższe osoby, jest dla nas szczególnie ważne. 

Nie zawsze jednak dom, rozumiany jako fizyczne miejsce, jest kluczowy, żeby rodzina mogła się zebrać i cieszyć swoją obecnością. Z badań TNS wynika, że w 2018 roku co piąty Polak spędzał święta bożonarodzeniowe poza Polską. Czy motywuje nas chęć odpoczynku od świątecznego zgiełku (czyli poszukiwanie wspomnianego wcześniej spokoju), czy po prostu odwiedzamy bliskie osoby, które opuściły rodzinne strony? Tego autorzy raportu nie wyjaśniają, ale bez wątpienia możemy mówić o początku głębokiej redefinicji pojęcia domu: niekoniecznie związanym z miejscem, ale raczej z ludźmi, którzy ten dom tworzą.

Z drugiej strony, ze względu na tradycję i przywiązanie, większość z nas gromadzi się w domach. Zapraszamy do nich bliskich, przyjaciół i znajomych. Dbamy zatem o swoje najbliższe otoczenie także w wymiarze materialnym; zależy nam na wygodnych fotelach, w których posadzimy gości, wykwintnej zastawie, na której podamy posiłek, wyprasowanych obrusach na stołach czy miękkich poduchach, na które opadniemy, żeby zanurzyć się w rozmowie."

..bezpieczne i komfortowe

Wierzymy, że nasze domy stanowią bezpieczny azyl, w którym nic nam nie zagraża. Aż 85,7% ankietowanych uważa, że ich dom jest „raczej bezpieczny” lub „zdecydowanie bezpieczny”. W swoich czterech kątach czujemy się bezpiecznie, bo mamy tam dokładnie to, czego nam potrzeba. Skutecznie dopasowujemy je do własnych wymagań: większość z nas ocenia je jako komfortowe (68,6%) i funkcjonalne (67,4%).


Nasze własne aranżacyjne rozwiązania są nie tylko praktyczne, ale również estetyczne. Blisko 7 na 10 Polaków uważa swoje wnętrza za ładne (68,5%). Nieco rzadziej oceniamy je jako modne (38,3%) czy oryginalne (43,7%) – czujemy za to, że nasz dom jest urządzony w naszym własnym stylu (64,5%). Zamiast odtwarzać popularne trendy, znacznie częściej wolimy tworzyć w otaczających nas wnętrzach odbicie oraz dopełnienie naszej tożsamości: gustów, stylu życia, pasji i doświadczeń.

Katarzyna Bryze, szefowa Działu Rozwoju Mebli VOX

"Personalizacja nie jest już wartością dodaną, lecz koniecznością. Przyzwyczailiśmy się, że możemy dopasować do siebie wszystko: od butów, przez samochody, aż po meble. Sam proces personalizacji produktu musi być prosty i intuicyjny. Chcemy wybierać, ale spośród rzeczy, które już domyślnie do siebie pasują. Minęły czasy, kiedy klient przychodził do sklepu i kupował cały pokój z wystawy wraz z dodatkami. 

Dziś Polacy mają więcej odwagi, a jak wynika z badań, również satysfakcji, stając się autorami swoich wnętrz. Rynek meblowy oferuje produkty, które za pomocą prostych narzędzi użytkownik może samodzielnie skonfigurować i z zaproponowanych przez projektanta elementów stworzyć swój własny zestaw."

Dom to dla Polaków enklawa spokoju. 9 na 10 osób twierdzi, że ich cztery kąty to miejsce, w którym mogą w pełni zrelaksować się i odpocząć. Nie zawsze jest to jednak łatwe – zwłaszcza wtedy, gdy przestrzenią trzeba dzielić się z innymi. Aż 30% ankietowanych przyznaje bowiem, że w swoim domu nie ma miejsca tylko dla siebie.

Dr Anita Basińska, socjolożka, School of Form

"Na dom możemy spojrzeć z dwóch perspektyw. W pierwszej perspektywie dom definiowany za Mary Douglas „…nie potrzebuje cegieł i zaprawy murarskiej, dom to nie konkretny budynek, to raczej uczucia i relacje z ludźmi – rodziną i przyjaciółmi”. Zatem, aby mieć poczucie bycia w domu, wystarczy, że są z nami bliscy, a miejsce geograficzne i konkretny budynek nie mają znaczenia. Druga perspektywa to dom rozumiany wprost: jako nasze cztery ściany, konkretny budynek czy konkretne mieszkanie. 

W obu tych znaczeniach w domu człowiek zaspokaja dwie potrzeby: potrzebę bycia razem i potrzebę prywatności. Zaspokojenie tych dwóch potrzeb jest istotne dla jakości życia oraz jakości relacji i więzi rodzinnych. Ma to odzwierciedlenie w charakterze przestrzeni domowej: przestrzeni otwartej, wspólnych miejsc (jak stół w kuchni czy kanapa w salonie), które pełnią funkcje społeczne i przestrzeni zamkniętej (własny pokój lub gabinet za zamkniętymi drzwiami), która komunikuje: „chcę być teraz sam”. 

Proporcje pomiędzy ważnością tych potrzeb mogą być różne dla różnych ludzi, a zbytnie  przesunięcie w kierunku prywatności kosztem bycia z innymi może oznaczać, że w XXI wieku dom staje się egocentryczny, a nie rodzinocentryczny."

...pełne przytulnych zakamarków

Spośród wszystkich pomieszczeń w domu najbardziej lubimy spędzać czas w salonie. Strefę odpoczynku i towarzyskich spotkań za swoje ulubione miejsce w domu uważa ponad połowa Polaków.

Za co najbardziej lubimy nasze salony?

  • “Salon to serce domu. Tu odpoczywam, czytam, słucham muzyki. To mój azyl.”
  • “Salon to największe pomieszczenie w domu, które ma najwięcej światła i daje mi najwięcej możliwości spędzania czasu. Wszystko, co robię, robię w salonie (oprócz spania).”
  • “Salon to miejsce, w którym najwięcej się dzieje – być może dlatego, że jest połączone z aneksem kuchennym i jako całość tworzą dla mnie pomieszczenie idealne, w którym czuję się bardzo komfortowo i przytulnie. Najbardziej uwielbiam wieczory, kiedy możemy z partnerem i naszą kotką położyć się na narożniku pod kocem i obejrzeć dobry film.”

Blisko co czwarta osoba od salonu woli własną sypialnię, a co dziesiąta – kuchnię. 

Blisko co czwarta osoba najbardziej lubi swoją sypialnię, a co dziesiąta – kuchnię. Co ciekawe, tę pierwszą częściej wskazywały kobiety (24,5%) niż mężczyźni (14,5%). Wśród mężczyzn popularniejszym wyborem był za to gabinet (6,9% wskazań w porównaniu do 1,8% wśród kobiet).

  • “Moja sypialnia jest świeżo wyremontowana. Jest to wnętrze oryginalne, ciepłe i przytulne. Wygląda dokładnie tak, jak sobie wymarzyłam, a cieszę się tym bardziej, bo sama wszystko zaprojektowałam. Ponadto, wygląd tego pokoju jest kwintesencją moich upodobań i dążeń.”
  • “Oboje z mężem lubimy gotować, dlatego ważna dla nas była wielkość i funkcjonalność kuchni. Uważam, że udało nam się idealnie zaaranżować przestrzeń. Wszystko ma swoje miejsce, jest pod ręką, mam blaty dopasowane wysokościowo pod siebie, nowoczesne sprzęty i wizualnie przyjemne wnętrze.”
  • “Najbardziej lubię mój pokój, bo jest urządzony przeze mnie i w moim stylu. Mogę chodzić nago, głośno śpiewać czy grać i nikt się nie czepia. Po prostu mogę w nim być sobą.”
  • “Gabinet to pierwsze pomieszczenie, które zostało w całości urządzone przeze mnie, z wykorzystaniem mebli, które mi się spodobały i które do siebie pasują, mimo że są bardzo różne. To pomieszczenie, w którym spędzam najwięcej czasu, pracując, czytając i ucząc się, co sprawia mi dużo radości.”

…zmieniające się razem z nami

W swoich domach wciąż chcemy coś zmieniać. Znaczna większość ankietowanych (61,1%) deklaruje, że choć wnętrza ich domów już teraz im się podobają, to jednak wciąż przydałoby się kilka zmian. Tylko co piąta osoba twierdzi, że jej cztery kąty już teraz są dokładnie takie, jak chce.

6 na 10 Polaków przyznaje, że o nowych ozdobach, meblach czy innych, drobnych modyfikacji dla swojego domu lub mieszkania, myśli często lub bardzo często. Wymyślanie pomysłów na wnętrza przychodzi nam znacznie łatwiej niż ich realizacja. Blisko 65% z nas przyznaje bowiem, że swoje wizje przekuwa w rzeczywistość rzadko lub bardzo rzadko. Na przeszkodzie stają przede wszystkim kwestie finansowe oraz ograniczenia związane z wynajmem.

  • “Szkoda mi finansów na upiększanie wnętrza, które nie należy do mnie i jest przejściową opcją.”
  • “Porządne meble mają swoją cenę, a nie ma sensu kupować coś, z czego mamy być później niezadowoleni.”

Szczególną uwagę zwracamy na stan naszych łazienek i kuchni. To właśnie w tych dwóch pomieszczeniach najczęściej chcemy dokonywać jakichś zmian.

O jakich modyfikacjach myślimy najczęściej? Przede wszystkim o zakupie nowych mebli oraz zmianie układu przestrzennego – np. powiększeniu jednego z pomieszczeń lub wydzieleniu dodatkowego pokoju. Często chcemy też odmalować ściany, wymienić podłogę oraz okna i drzwi. W dalszej kolejności myślimy też o tym, by lepiej zadbać o ogród, balkon lub taras. 

Nawet drobne zmiany potrafią sprawić nam dużo radości. 7 na 10 ankietowanych przyznaje, że czuje ekscytację na myśl o zakupie nowych mebli, dekorowaniu domu na święta czy kupnie nowych roślin. Gdy skala modyfikacji rośnie, pojawia się jednak stres. Odczuwamy go przede wszystkim na myśl o generalnym remoncie – związane z nim prace budowlane stresują 47% Polaków.

Kuba Piwowar, socjolog, SWPS

"Kwintesencję każdego domu zawsze stanowią ludzie, którzy w nim mieszkają. Sami ciągle zmieniamy się i renegocjujemy swoje potrzeby oraz wymagania. Co jakiś czas zmienia się też nasz gust. To wszystko sprawia, że nasze domy traktujemy trochę jak niedokończone dzieło, podlegające ciągłym zmianom. 

Dom żyje razem z nami i podlega naszemu rytmowi życia: np. gdy więcej pracujemy, trudniej jest nam utrzymać porządek, a nasze rzeczy opatrują się, wtapiają w przestrzeń, powszednieją. Zmiany wynikają więc nie tylko z naszych praktycznych potrzeb czy normalnego zużycia domu – częściej tylko je markujemy, odświeżając dodatki, zmieniając układ pomieszczeń, wprowadzając do miru domowego świeże powietrze. 

Ta potrzeba jest funkcją zmian, jakie wydarzają się w naszym życiu. Wynika też z chęci dostosowania otaczającej nas rzeczywistości do nas samych. W tym sensie to bardzo naturalny proces."

...pełne osobistych decyzji

Przy urządzaniu wnętrz zdecydowanie najważniejsza jest dla nas funkcjonalność. Chcemy, by każde pomieszczenie jak najlepiej spełniało swoją rolę i było dopasowane do naszych potrzeb i upodobań. Praktyczny wymiar naszych domów jest dla nas znacznie ważniejszy niż estetyka czy obowiązujące mody. Nie zapominamy też o komforcie: lubimy sprawiać, że nasze cztery kąty stają się jeszcze wygodniejsze i bardziej przytulne.

Katarzyna Bryze, szefowa Działu Rozwoju Mebli VOX

"Nie ma jednego prostego przepisu, jak stworzyć funkcjonalne wnętrze. Dla każdego będzie ono oznaczać coś zupełnie innego. 

Idealną bazę do tworzenia funkcjonalnych aranżacji stanowią meble, które żyją z użytkownikiem. Dobrym przykładem są tu sofy i narożniki, które można samodzielnie konfigurować w trakcie użytkowania, oraz modułowe meble dla dzieci i młodzieży – nie tylko rosną razem z nimi, ale również mogą zmieniać swój wygląd dzięki specjalnym akcesoriom i nakładkom. 

Meblem, któremu szczególnie warto przyjrzeć się od strony funkcjonalnej jest stół. Przez lata stoły były projektowane tak samo: cztery nogi i blat. A przecież dziś od tego mebla wymaga się więcej. Stanowi nie tylko centrum domu, skupiające wokół siebie domowników, ale coraz częściej również miejsce do pracy. Odpowiedzią na zmieniające się potrzeby jest stół z szufladami i z miejscem do przechowywania w blacie."

W domu pragniemy otaczać się przede wszystkim własnymi decyzjami. 4 na 10 Polaków urządza wnętrza samodzielnie, a co trzecia osoba aranżuje najbliższą przestrzeń wraz z rodziną lub przyjaciółmi. 

Ten osobisty charakter wnętrz jest dla nas niezwykle ważny: blisko 8 na 10 osób twierdzi, że nie czułoby się dobrze, mieszkając w domu zaprojektowanym przez kogoś innego. Z pomocy architekta wnętrz przy urządzaniu swojego domu lub mieszkania skorzystało tylko 7% Polaków – w tym blisko co dziesiąta osoba w wieku 50+.

To wszystko sprawia, że nasze cztery kąty oraz tworzące je przedmioty traktujemy niezwykle emocjonalnie. 76% ankietowanych przyznaje, że tęskni za swoim domem, gdy wyjeżdża. 60,8% twierdzi z kolei, że miałoby trudności, by pozbyć się wszystkich rzeczy i zastąpić je zupełnie nowymi.

Dr Anita Basińska, socjolożka, School of Form

"Przedmioty mają swoje znaczenia, nie tylko przypisane im przez kulturę i historię, ale także przez osobiste doświadczenie, wspomnienia, skojarzenia. Pomimo braku obiektywnej, realnej wartości mają dla nas wartość sentymentalną (np. stary wełniany szalik po babci czy miś z dzieciństwa). Zatem często lepiej jest nam wśród rzeczy, które są nasze, w naszej przestrzeni. Nie ma znaczenia, że np. wszystkie łóżka pełnią tę samą funkcję – wysypiam się tylko we własnym.  

Przedmioty organizują przestrzeń domową. Książki ułożone wg gatunku, imbryk ze złamanym uszkiem stojący na kominku, wytarty fotel – sposób ich ułożenia, miejsce pozostawienia czy eksponowania, sposób i częstość używania budują nasz portret. Rzeczy (obecne i nieobecne w naszym domu) wykorzystujemy do ujawniania własnego ja, a miejsce, które zajmujemy, odzwierciedla naszą tożsamość i pozwala poznać gospodarza nim powie on pierwsze słowo."

...gościnne i otwarte

Domy Polaków są otwarte na gości. Ponad połowa z nas przyjmuje ich u siebie przynajmniej raz w miesiącu. Co szósta osoba otwiera drzwi dla rodziny lub znajomych nawet kilka razy w tygodniu. 

Z reguły nie przejmujemy się tym, co nasi goście pomyślą o sposobie, w jaki urządziliśmy swój dom lub mieszkanie. Stres związany z opinią bliskich odczuwa tylko co ósma osoba. Blisko połowa ankietowanych przyznaje za to, że uczuciem, jakie najczęściej towarzyszy im podczas wizyty gości jest duma – wśród nich aż 7 na 10 osób zaprasza gości często lub bardzo często.

Gdy już uda nam się zamienić swoją najbliższą przestrzeń w opowieść o naszym życiu, chcemy podzielić się nią również z najbliższymi. Jak pokazują wyniki naszej ankiety, najbardziej gościnne osoby to te, które są najbardziej zadowolone ze swoich domów. Co trzecia spośród nich uważa, że jej wnętrza są idealne i nie trzeba w nich już nic zmieniać.

  • “Zapraszam osoby, które w pełni akceptują mój dom, więc nie odczuwam żadnego dyskomfortu związanego z jego niedociągnięciami.”
  • “Wszystko zależy od tego, jacy to są goście – jak rodzina i bliscy znajomi, to nie mam z tym problemu. Mieszkanie to coś prywatnego, za dużo o mnie mówi, żebym wpuszczał tam obcych.”
  • “Nie lubię, gdy ktoś zakłóca mój azyl, zdecydowanie wolę spotkać się na neutralnym gruncie.”

Co nasze domy mówią o nas samych?

1. Nie oglądamy się na trendy

Zamiast odtwarzać popularne style czy korzystać z architektów wnętrz, wolimy samodzielnie dopasowywać najbliższą przestrzeń do własnego stylu życia. Jesteśmy świadomi własnych potrzeb, pasji i gustów.

2. Jesteśmy praktyczni…

Przy urządzaniu domu liczy się dla nas przede wszystkim funkcjonalność. Szukamy praktycznych rozwiązań, które zostaną z nami na lata. 

3. ...ale uwielbiamy wygodę

W tworzeniu własnych aranżacji nie zapominamy też o komforcie. Chcemy, by dom służył nam jako wygodny azyl, a nasze ulubione zakątki to salon i sypialnia. 

4. Nie lubimy być sami

By cztery kąty nazwać domem, potrzebujemy przede wszystkim bliskich osób. Lubimy zapraszać gości i dzielić się z nimi historią, którą opowiadają o nas nasze wnętrza.

5. Ciągle chcemy coś zmieniać

Ekscytują nas nawet drobne zmiany. Często zastanawiamy się nad kolejnymi rozwiązaniami, które sprawią, że będzie nam się żyło jeszcze wygodniej. 

Metodologia

Badanie zostało przeprowadzone metodą CAWI (Computer Assisted Web Interview) na przełomie listopada i grudnia 2019 r. Wzięło w nim udział 1000 respondentów, spośród których 82,7% posiada własne mieszkanie, a 17,3% mieszka w wynajmowanym lokalu.

Dodano: 10.02.2020
Infolinia sklepu internetowego (67) 253 94 94 (8:00 - 16:00)